ďťż

Kosmetyki dla mężczyzn-męska kosmetyczka, kremy, balsamy. WĄTEK ZBIORCZY.

Zobacz wypowiedzi

Kosmetyki dla mężczyzn-męska kosmetyczka, kremy, balsamy. WĄTEK ZBIORCZY.





guest - 2002-05-22 21:28
Kosmetyki dla mężczyzn-męska kosmetyczka, kremy, balsamy. WĄTEK ZBIORCZY.
  niestety cierpie na ta zadka przypadlosc ze na policzkach i brodzie mam rumience...Podobno nazywa sie to skora z problemami naczynkowymi...Zarowno w zimie,w lato,podczas kazdego wysilku staja sie bardzo widoczne...I nie dodaja zbytnio uroku,moze bylyby ok,gdyby byly niewiewielkie i trudno widoczne,ot tak zarozowione policzki,ale one aprawde sa duze i wyrazne,w ziemie bardzo na dworze,a i teraz w slonu staja sie mocno czerwone...
slyszalem ze sa jakies zabiegi laserowe,ale bylem tam i powiedziano mi w kilku osrodkach w warszawie(tu mieszkam) ze zabiegi laserem sa mozliwe tylko gdy naczynka sa bardzo wyrazne,widac zylki,w moim wypadku sa to po prostu czerwone,jednolite plamy na policzkach...i ze laserem sie nie da...
bylem tez w salonie thalgo i w paru gabinetach kosmetycznych,ale,oprocz tego ze facet czuje sie w takim miejscu fatalnie to pomimo poddania sie zabiegom z uzyciem pradu(chyba jontoforeza czy jakos tak) oraz jakichs zabiegow z algami,a takze stosowaniem kremow na naczynka oraz serum thalgo zmian zadnych nie zaobserwowalem,w kazdym razie nic wyraznego,moze jak bylem wgabinecie to wieczorem mialem ciut mniejsze,ale za dzien bylo juz tak samo,zabiegi te trwaly 4 okresy (wiosna-jesien),i wynik nie zostal jakos dostrzezony...

czy cos na to w ogole istnieje??przeciez nie moge uzywac pudru jak kobiety...michael jackson sie wybielil,a tutaj nie mozna zliwkidowac rumiencow???
problem srodkow finansowych u mnie nie istnieje,moge wydac i kilkanascie tys zlotych...
ale aby to w koncu podzialalo...
czy cos w ogole jest??a moze pojsc w druga storne- czyli maxymalna solarka i ew samoopalacz wiec zamiast likiwdowac rumience po prostu przyciemnic reszte twarzy...

bardzo prosze o pomoc....gdziekowlwiek na swiecie istnieje gabinet ktory to likwiduje,moge tam pojechac....




Entuzjastka - 2002-05-23 09:18

  [img]icons/icon40.gif[/img]
Mam nadzieje,że jeszcze nie poszedłeś do solarium! Moim zdniem w twoim przypadku jakiekolwiek opalanie jest niewskazane, szczególnie że masz takie problemy z naczynkami. [img]icons/icon26.gif[/img] Poczekaj cierpliwie, może "nasza" Basia ci coś doradzi.



guest - 2002-05-23 09:56

  Rafaello.
Głowa do góry, nie martw sie.
Ja jestem co prawda kobitą, ale wiele z nas ma problem z kruchymi naczynkami i rozszerzającymi się. Nie palaj twarzy w solarium. Musisz się z nią obchodzić bardzo ostrożnie.
Przede wszystkim jakiś krem , na słabe naczynka. Polceam Avene - Diroseal na rozszerzone naczynka. Woda termalna w sprayu Avene, niezykle kojąca i łagodząca zaczerwienienia. Pisać można by bardzo dużo. Zachęcam Cię do spojrzenia na forum GW (Uroda i kosmetyki). Przejrzyj tam wątki , a znajdziesz mnóstwo ciekawych informacji jak pielęgnować cerę naczynkową. Zobaczysz , wszystko będzie dobrze , tylko musisz nauczyć się odpowiednio traktować swoją cerę.
Przejrzyj rówież te właśnie stronkę, gdyż tu też są ciekawe inf. jak pielęgnować problemowa, naczynkową cerę. Życzę Ci sukcesów i pozdrawiam.
rafaello napisał(a):
> niestety cierpie na ta zadka przypadlosc ze na policzkach i brodzie mam rumience...Podobno nazywa sie to skora z problemami naczynkowymi...Zarowno w zimie,w lato,podczas kazdego wysilku staja sie bardzo widoczne...I nie dodaja zbytnio uroku,moze bylyby ok,gdyby byly niewiewielkie i trudno widoczne,ot tak zarozowione policzki,ale one aprawde sa duze i wyrazne,w ziemie bardzo na dworze,a i teraz w slonu staja sie mocno czerwone...
> slyszalem ze sa jakies zabiegi laserowe,ale bylem tam i powiedziano mi w kilku osrodkach w warszawie(tu mieszkam) ze zabiegi laserem sa mozliwe tylko gdy naczynka sa bardzo wyrazne,widac zylki,w moim wypadku sa to po prostu czerwone,jednolite plamy na policzkach...i ze laserem sie nie da...
> bylem tez w salonie thalgo i w paru gabinetach kosmetycznych,ale,oprocz tego ze facet czuje sie w takim miejscu fatalnie to pomimo poddania sie zabiegom z uzyciem pradu(chyba jontoforeza czy jakos tak) oraz jakichs zabiegow z algami,a takze stosowaniem kremow na naczynka oraz serum thalgo zmian zadnych nie zaobserwowalem,w kazdym razie nic wyraznego,moze jak bylem wgabinecie to wieczorem mialem ciut mniejsze,ale za dzien bylo juz tak samo,zabiegi te trwaly 4 okresy (wiosna-jesien),i wynik nie zostal jakos dostrzezony...
>
> czy cos na to w ogole istnieje??przeciez nie moge uzywac pudru jak kobiety...michael jackson sie wybielil,a tutaj nie mozna zliwkidowac rumiencow???
> problem srodkow finansowych u mnie nie istnieje,moge wydac i kilkanascie tys zlotych...
> ale aby to w koncu podzialalo...
> czy cos w ogole jest??a moze pojsc w druga storne- czyli maxymalna solarka i ew samoopalacz wiec zamiast likiwdowac rumience po prostu przyciemnic reszte twarzy...
>
> bardzo prosze o pomoc....gdziekowlwiek na swiecie istnieje gabinet ktory to likwiduje,moge tam pojechac....

rafaello napisał(a):
> niestety cierpie na ta zadka przypadlosc ze na policzkach i brodzie mam rumience...Podobno nazywa sie to skora z problemami naczynkowymi...Zarowno w zimie,w lato,podczas kazdego wysilku staja sie bardzo widoczne...I nie dodaja zbytnio uroku,moze bylyby ok,gdyby byly niewiewielkie i trudno widoczne,ot tak zarozowione policzki,ale one aprawde sa duze i wyrazne,w ziemie bardzo na dworze,a i teraz w slonu staja sie mocno czerwone...
> slyszalem ze sa jakies zabiegi laserowe,ale bylem tam i powiedziano mi w kilku osrodkach w warszawie(tu mieszkam) ze zabiegi laserem sa mozliwe tylko gdy naczynka sa bardzo wyrazne,widac zylki,w moim wypadku sa to po prostu czerwone,jednolite plamy na policzkach...i ze laserem sie nie da...
> bylem tez w salonie thalgo i w paru gabinetach kosmetycznych,ale,oprocz tego ze facet czuje sie w takim miejscu fatalnie to pomimo poddania sie zabiegom z uzyciem pradu(chyba jontoforeza czy jakos tak) oraz jakichs zabiegow z algami,a takze stosowaniem kremow na naczynka oraz serum thalgo zmian zadnych nie zaobserwowalem,w kazdym razie nic wyraznego,moze jak bylem wgabinecie to wieczorem mialem ciut mniejsze,ale za dzien bylo juz tak samo,zabiegi te trwaly 4 okresy (wiosna-jesien),i wynik nie zostal jakos dostrzezony...
>
> czy cos na to w ogole istnieje??przeciez nie moge uzywac pudru jak kobiety...michael jackson sie wybielil,a tutaj nie mozna zliwkidowac rumiencow???
> problem srodkow finansowych u mnie nie istnieje,moge wydac i kilkanascie tys zlotych...
> ale aby to w koncu podzialalo...
> czy cos w ogole jest??a moze pojsc w druga storne- czyli maxymalna solarka i ew samoopalacz wiec zamiast likiwdowac rumience po prostu przyciemnic reszte twarzy...
>
> bardzo prosze o pomoc....gdziekowlwiek na swiecie istnieje gabinet ktory to likwiduje,moge tam pojechac....

rafaello napisał(a):
> niestety cierpie na ta zadka przypadlosc ze na policzkach i brodzie mam rumience...Podobno nazywa sie to skora z problemami naczynkowymi...Zarowno w zimie,w lato,podczas kazdego wysilku staja sie bardzo widoczne...I nie dodaja zbytnio uroku,moze bylyby ok,gdyby byly niewiewielkie i trudno widoczne,ot tak zarozowione policzki,ale one aprawde sa duze i wyrazne,w ziemie bardzo na dworze,a i teraz w slonu staja sie mocno czerwone...
> slyszalem ze sa jakies zabiegi laserowe,ale bylem tam i powiedziano mi w kilku osrodkach w warszawie(tu mieszkam) ze zabiegi laserem sa mozliwe tylko gdy naczynka sa bardzo wyrazne,widac zylki,w moim wypadku sa to po prostu czerwone,jednolite plamy na policzkach...i ze laserem sie nie da...
> bylem tez w salonie thalgo i w paru gabinetach kosmetycznych,ale,oprocz tego ze facet czuje sie w takim miejscu fatalnie to pomimo poddania sie zabiegom z uzyciem pradu(chyba jontoforeza czy jakos tak) oraz jakichs zabiegow z algami,a takze stosowaniem kremow na naczynka oraz serum thalgo zmian zadnych nie zaobserwowalem,w kazdym razie nic wyraznego,moze jak bylem wgabinecie to wieczorem mialem ciut mniejsze,ale za dzien bylo juz tak samo,zabiegi te trwaly 4 okresy (wiosna-jesien),i wynik nie zostal jakos dostrzezony...
>
> czy cos na to w ogole istnieje??przeciez nie moge uzywac pudru jak kobiety...michael jackson sie wybielil,a tutaj nie mozna zliwkidowac rumiencow???
> problem srodkow finansowych u mnie nie istnieje,moge wydac i kilkanascie tys zlotych...
> ale aby to w koncu podzialalo...
> czy cos w ogole jest??a moze pojsc w druga storne- czyli maxymalna solarka i ew samoopalacz wiec zamiast likiwdowac rumience po prostu przyciemnic reszte twarzy...
>
> bardzo prosze o pomoc....gdziekowlwiek na swiecie istnieje gabinet ktory to likwiduje,moge tam pojechac....



guest - 2002-05-23 09:59

  Oj sorki,
Troszkę nabałaganiłam, za dużo razy załączyłam wiadomość.




guest - 2002-05-23 11:26

  Cześć, wpisz w szukaj słowo "rumieńce", zaznacz wszyskie fora i przeczytaj mojego posta z 08.02.02 napisałam wszystko co wiem, też kiedyś miałam ten problem !!!! Głowa do góry !!! Pozdrowionka [img]icons/icon7.gif[/img]



guest - 2002-05-23 22:39

  do Eweliny:
dzieki "kotku";),ale jesli chodzi o tego erisa to wlasnie uzywalem toniku i serum a takze kremu "thalgo"(nawet maseczke uzywalem - dla faceta horror!!!!) - sa to w sumie dosc drogie specyfiki,robione z jakichs swinstw z morza,efekt byl mizerny,wlasciwie zaden,tak ze w koncu zrezygnowalem,odechcialo mi sie...

jak widze solarka tez odpada:rzeczywiscie,po dluzszym opalaniu na sloncu rumience sie powiekszaja,proporcjonaln ie do opalenia,wiec w sumie pozytek zaden....

no coz,widze ze pomimo wybielenia michaela jacksona i lotu na ksiezyc NIKT dotad nie wymyslil specyfiku na to swinstwo,az dziw bierze...

no nic,wiec chyba "strzele" sobie samoopalacz...hihihihihi, trudno...

jak mnie zboczency dorwa i wszelcy milosnicy "slicznych chlopcow" to trudno,ech,raz sie zyje...
[img]icons/icon12.gif[/img]



guest - 2002-05-24 00:19

  Słyszałam ostatnio, że w Londynie wykonują zabiegi usuwania rumieńców "stresowych". Poddają się im politycy, aktorzy, którym z zażenowania wyskakują czerwone jagódki. Jeżeli to prawda, to myślę, że i na Twoją przypadłość coś w świecie by się znalazło. Poczekajmy parę lat, może i do nas to dotrze [img]icons/icon12.gif[/img]



guest - 2002-05-24 06:25

  Nie martw się, może za jakiś czas te rumieńce same znikną i przestaną Cię dręczyć, tak przynajmniej było ze mną, a też ciągle wyglądałam jak buraczek....A tak w ogóle zastanawiam się ile masz lat, wtedy może było by nam łatwiej ustalić przyczynę rumieńców...Uszy do góry, będzie dobrze !!! Zawsze lepiej mnieć rumieńce niż np inne problemy z cerą, np. atopowe zapalenie skóry czy jakąś ciężką postać trądziku. Pozdrawiam



guest - 2002-05-25 11:12

  mam ten sam problem i jezeli dobrze mysle , to masz wrazliwa cere na policzkach.Piszesz,ze po wysilku rumience sie powiekszaja , na pewno tez przy zmianach temperatury , ze nie wspomne o nawet niewielkiej ilosci alkoholu.Probowalam roznych kosmetykow,ale ostatnio trafilam w aptece na krem Ruboril ok 45 zl , moze nie zlikwidowal rumiencow calkowicie, ale uzywam go krotko jeszcze, a juz nie wychodza mi palące policha przy wysilku czy zmianie temperatury:-)



Iker - 2002-05-25 15:12

  Moim zdaniem to może być początek trądziku róźowatego, który rozpoczyna się właśnie rozszerzeniem naczynek krwionośnych i uporczywymi rumieńcami .Radzę Ci pójść z tym problemem do dobrego dermatologa.Wiem, że przeprowadzają oni(również kosmetyczki) szereg zabiegów, które uspokajają cerę, zmniejszają rumieńce i uszczelniają naczynka krwionośne przez co zmniejsza się ich skłonność do rozszerzania i pękania.



Beata - 2002-05-26 22:33

  Na ten temat było już parę postów na forum. Pszukaj proszę moich odpowiedzi - może któraś z rad pomoże w Twoim przypadku.Przeczytaj również artykuły nt. cery wrażliwej i naczynkowej.



guest - 2002-11-26 21:19
LEPSZY KREM ? CZY BALSAM NAWILZAJACY PO GOLENIU?(MEZCZYNA)
  Jak sadzicie...Czy nawilzajacy krem na dzien , mozna zastapic nawilzajacym balsamem po goleniu ( np: Nivea)?. Moj mezczyzna jak dotad uzywa kremow ...a jak jest u Waszych mezczyzn ? Moze najlepiej jest uzywac nawilz. balsamu po goleniu a na noc kremu ? Chcialabym zaznaczyc , iz moj misio ma cere mieszana, ( czasem z krostkami).Czekam na Wasze odpowiedzi. Pozdrawiam.Iwona.



guest - 2002-11-26 21:45

  Mój mezczyzna stosuje codziennie na miejsca golone specyfik Vichy Homme po goleniu, konkretnie hydro-zel, który rewelacyjnie sprawdza sie przy wrastajacych włoskach, a co za tym idzie towarzyszącym tym infekcjom, po zaledwie 3 tyg problem wlasciwie zniknął.
Na ten zel stosuje czasami krem, ale raczej zimą ( jesli goli sie rano).Na noc czasami jakiś balsam po goleniu, czasami nic, ( jak to facet [img]icons/icon7.gif[/img]



Beata - 2002-11-26 22:08

  Jeśli mężczyzna używa kremu lub balsamu (czy żelu) po goleniu to już jest sukces. Z doświadczenia wiem ,że wielu mężczyzn nie można namówić na stosowanie kosmetyków. Wielu przyzwyczajonych jest do wody po goleniu - a te niestety zwykle podrażniają skórę. Był na forum już wątek o tym jakie kosmetyki mogą stosować mężczyźni - wielu panów wstydzi się naszych kolorowych słoiczków - są jednak serie dla mężczyzn (na szczęscie co raz więcej firm myśli o naszych panach)



guest - 2002-11-27 13:24

  Wiem ze na forum byl poruszany podobny temat ( to wlasnie ja go rozpoczelam;]) , ale tam wypowiadaly sie osoby o kremikach. Ja natomiast chcialabym sie dowiedziec czy taki balsam nawilzajacy po goleniu jest w stanie zapewnic odpowiednie nawilzenie . Czy lepiej pozostac przy kremie. Udalo mi sie naklonic mojego mezczyzn do stosowania kremu na dzien i na noc ,ale po goleniu zawsze ma czerwone slady i czasem pojawiaja sie krostki. Co z tym robic.
W jakiej cenie jest ten zel Vichy? Sama uzywam kosmetykow Vichy i wiem ze sa rewelacyjne. Dziekuje za odpowiedz.Iwona.



guest - 2002-11-27 13:38

  Hydrozel do pielegnacji twarzy kosztuje chyba 55 zł, jest bardzo wydajny. Nawilża i działa antybakteryjnie, gwarantuję za efekty ( tzn On [img]icons/icon7.gif[/img]
Znalazlam stronke
www.vichyhomme.com/po



guest - 2002-11-30 20:41

  Bardzo dziekuje za odpowiedz. Iwona.



iwa_iwa_iwa - 2003-01-30 20:21
KOSMETYKI DLA MEZCZYZN ???jak to wlasciwie jest...
  Gdzie wyczytalam ze mezczyzna powinien stosowac tylko kosmetyki dla niego przeznaczone...Wszelkiego rodzaju kosmetyki dla pan nie dzialaja bowiem na nich ( sa delikatne)...Moj mezczyzna od kilku miesiecy uzywa kremu AA ...i buzka mu sie poprawila...wiec jak to jest naprawde?
Jakie znacie skuteczne nawilzajace serie kosmetykow(pytam o kremy) dla mezczyzn(20-27lat)...procz Vichy...Niwea...?
pozdrawiam.
Iwona.



Agentka - 2003-01-30 20:35

  Moj sei nie łapie;) ma trzydzieche;)wygłupiam sei;) tak na serio- podrzucam mu Miraculum,Dax Cosmetics i Ziaję;)Oprócz tych, które Ty wymieniłas iwa;) Mało męski sie zrobił, bo babskich uzywa;)Zresztą pod pręgierzem;)

buziak



Komanka - 2003-01-30 20:55

  A czy znacie jakies skuteczne sposoby, zeby facet ZACZAL sie pacykowac kremem??? Moje cudo twierdzi, ze nic mu nie trzeba (co oczywiscie nie jest prawda, bo ma bardzo sucha skore, a zima to juz tragedia) i jedynym nawilzajacym kosmetykiem jest dla niego mydlo Dove [img]icons/icon9.gif[/img]
W chwili slabosci da sie namowic na odrobine, odrobineczke kremu, ale narzeka potem, ze KAZDY zostawia tlusta warstwe i w ogole do kitu). No to co? Prosba? Perswazja? Przemoc? [img]icons/icon12.gif[/img]
Aha, powiedzial, ze jesli krem bedzie sie wchlanial w 5 sekund, to jak najbardziej bedzie stosowal...Moj najlzejszy kremik tez mu nie odpowada (Nivea Aqua Beauty), a wchlania sie w trimiga.
Dziewczyny, znacie takie kremy???
[img]icons/1pomocy.gif[/img] [img]icons/1pomocy.gif[/img] [img]icons/1pomocy.gif[/img]



Agentka - 2003-01-30 21:16

  Komi:) Wiesz- najlepiej jak mój i Twój pójdą na piwo;)Ono swietnie nawilża;)Zartuje- ja stosuję przemoc;)Znaczy TĄ przemoc;)Tak na serio- raz udało mi sie zrobic małe, prawie profesjonalne wyciskanko z jego buzi;)Czułam sie tak dumna i blada,ze stwierdziłam, ze juz żadnych instytucji kończyć nie muszę ( kursy kosmetyczne,dermatologia, przedszkole..[img]icons/icon12.gif[/img].UDało mi sei to w sumie dwa razy - pierwszy i ostatni;)W trakcie opisywanego zabiegu powinnam jednak równoczesnie z nim słuchac "eksternistycznego szkolenia antystresowego"..[img]icons/icon12.gif[/img]Byłam zaskoczona jego "odpornością" na ból;) tfu- bólek;)

buziaki:)

Ps.nie pomogłam Ci pewnie, ale łączę sei z Tobą Komi- problem jaki opisałas jest zdaje się niemal globalny;)Interesuje mnie jednak DLACZEGO..?:)Nie sądzę, bym poznała odpowiedz na to pytanie;)



Komanka - 2003-01-30 21:29

  Hehe, pokutuje chyba poglad, ze twardziel i krem nie ida w parze [img]icons/icon7.gif[/img] Chociaz moj wole wyrazil (o! laskawy! [img]icons/icon12.gif[/img] ), ale warunek postawil poza granicami obecnej kosmetyki [img]icons/icon7.gif[/img]
Taaa, a co do tycich bolow, to w odniesieniu do faceta rozna do gigantycznych rozmiarow. Jakas [img]icons/magia.gif[/img] chyba.
Ale ostatnio rownowaga zostala osiagnieta- bol przy zapaleniu ucha w mniemaniu mojego narzeczonego rownal sie wszystkim moim bolom w czasie "trudnych dni" [img]icons/icon10.gif[/img] Marzyciel [img]icons/icon10.gif[/img]
PS. Nie pomagamy chyba iwie [img]icons/icon7.gif[/img] Iwus, wybacz nasze dygresje [img]icons/icon40.gif[/img]



Agentka - 2003-01-30 21:43

  Słodki naprawde, z tym uchem i bólami menstruacyjnymi;)Teraz zaczynam rozumiec czemu wciaz czeka tyle szmalu na faceta, który podejmie sei wyzwania pod hasłem"urodzic dziecko";)

Moj ostanio sie zrobił taki wrazliwy, ze przeziebienie Tygryska łapie, jak poprosze, zeby cos z balkonu przyniósł;)ehehe..[img]icons/icon12.gif[/img]potem takie "wyjscie" baardzo ciezko odchorowuje;) to ja taka wredna jestem, ze w mrozy na eskapady wysyłam;)A tymczasem kotu trzeba zwirek zmienic;) I co?;) ja mam dżwigac worki z tym żwirem?;)Bez przesady;)

Ps.Wybacz Iwonko:)



Szpilka_ - 2003-01-30 21:53

  Oj Oleńko! Jakbyś mi z duszy wyrwała! Mam królika-urocze stworzonko(zobaczysz mam nadzieję:)))on też w tym żwirku siedzi(takim dla kociaka zresztą, sprasowanym z trocin) i wygonić mojego Misiaka po ten żwirek do sklepu...Waży dużo(10 litrów, nie wiem ile to kg., ale ciężkie) to nie dziwota, że dźwigać nie bedę. W końcu przyniesie, ale pogadać muszę.Miło, że nie ja jedna mam takie problemy:))))

Ściskam!!!



Agentka - 2003-01-30 21:59

  Kamis:) a czy nie jest tak przypadkiem,ze jak przyjedzie w odwiedziny rodzinka, znajomi, etc..to Nasz Osobisty jest PIERWSZY do zachwalania i pękania z dumy nad naszym króliczkiem/kotem?;) bo ja juz wychodzę do drugiego pokoju ,żeby śmiechem nei parsknąc i przedstawienia mojemu Tygrysowi nie popsuć;)

Jak dbac o zwierzaczka- to po co?? cos ty Kochanie- sam sobie da jesc, sam wyczysci kuwetke,pojdzie do weterynarza..[img]icons/icon12.gif[/img]Ale za to jak pieknie sie na rączkach prezentuje w kazdym akcie "sztuki"? [img]icons/icon12.gif[/img]

buziole



Szpilka_ - 2003-01-30 22:22

  Olu! Zaraz idę spać, ale twój post mnie natchnął. Do mnie rodzinka nie przyjeżdża,znajomi owszem, ale nawet bez nich Mój Osobisty uwielbia kochanego Skipcia, bawić się z nim, głaskać.Ale jedzenie, sprzątanie...no owszem, mamy go od lipca i w tym czasie posprzątał klatusię kilka razy, ale ja mu sprzątam co 2 dni!!!A klatusia jest wymiarowa, nie powiem. Uzupełnia mu poidełko, zazwyczaj, tak sie jakoś przyjęło, ale tak sobie myslę, że zwierzę nie kwiatek, też by coś czasem wrzuciło na ząb. Jak proszę, żeby mu nasypał-to się nieodmiennie pyta::"A co kwiatuszku?!!!" A odkąd go mamy je głownie mieszankę z ziaren, która jak byk stoi w kuchni i siano. Ach ten ród męski, ród klęski. Dzisiaj jestem cięta, bo mi za skórę zaszedł. Czy oni kiedyś będą logiczni???(Tak, wiem, że to pytanie retoryczne:)))

Całuchy do poduchy(chociaż...zanim wyjdzie z łazienki to jeszcze wieki miną:)



Agentka - 2003-01-30 22:29

  kotek, jutro pogadamy:)tez juz zmykam:) buziaki:)



Agna_Iolanthe - 2003-02-02 11:48

  Najlżejszy krem, jaki miałam - i jaki na serio dobrze nawilża - to Hydrance Legere z Avene. To jest prawie sama woda (termalna). Myślę, że warto przetestować, jeżeli Twój facet chce naprawdę lekkiego kremu. Hydrance Legere nie jest zbyt tani (jakieś 50 zeta za 30 ml, bodajże), ale wydajny - powinien wystarczyć na półtora miesiąca.

Aha, jeżeli On ma suchą skórę, to powinien zapomnieć o środkach myjących z mydłem - a Dove zawiera mydło. Dla jednostek konserwatywnych istnieją kostki myjące bez mydła - na pewno wśród dermokosmetyków (tych z apteki) coś się znajdzie.

Pozdrawiam i życzę powodzenia w aplikowaniu na Twojego faceta.



iwa_iwa_iwa - 2003-02-10 11:06

  Hmmm ...w takim razie moge powiedziec ze mam "szczescie".Moj nie tylko codziennie smaruje sie kremem , to i od czasu do czasu da sie "namowic" na peeling ,czy maseczke ...hehehe ;]...pewnie dlatego ze sam widzi poprawe swojej buzki ...Ponawiam wiec pytanko ...czy kosmetyki dla kobiet, moga uzywac mezczyzni( nie sa dla nich zbyt delikatne)?
Pozdrawiam.
IWONA.



Agna_Iolanthe - 2003-02-11 14:35

  Nie jestem specjalistką, ale osobiście skłaniam się ku teorii, że kosmetyki są dobre przede wszystkim wtedy, kiedy na serio działają, a nie kiedy na opakowaniu jest napisane, że nadają się idealnie np. dla dziewczyn (to ja), przed 20. (to też jeszcze ja), do twarzy (mam takową) i w ogóle.

Czytałam co prawda, że faceci mają generalnie grubszą skórę etc. Uważam jednak, że o ile dany specyfik sprawia, że człowiek wygląda i czuje się lepiej, to jedyny sensowny powód, dla którego by nie warto go stosować, to po prostu istnienie jeszcze lepszego specyfiku.

Podsumowując: trzeba testować na sobie. Pozdrawiam.
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • gim1chojnice.keep.pl
  •